Nurek i Syrenka #2

Od poprzedniego wpisu nazbierało się w albumie Nurków i Syrenek. Charakterystyczny ręcznie kolorowany papierowy szablon naklejany na ściany stał się stałym elementem warszawskiego street artowego folkloru, na równi z Żylakiem czy kotami od Rurz Maluje. Więcej o Nurkach trzymających Syrenki można przeczytać w pierwszym wpisie tutaj KLIK ! Warto tylko przypomnieć, że autorem tego konceptu jest białoruski artysta Michaś Miszuk, działający jako artmichus . No to jedziemy, według chronologii znalezień. (Warto jednak zaznaczyć, że sporej części zaprezentowanych Syrenek raczej już nie znajdziemy na mieście. Szybko znikają, nie tylko dlatego, że pan Michaś ma zwyczaj klejenia tych swoich obrazków chyba na klej z mąki i wody.) Na początek gigantyczna wlepka na pieszej kładce, na filarze od praskiej strony. Parę metrów ten egzemplarz ma, nie wiem, czy nie największy jak do tej pory. Ustrzelony 27 września 2024, telefonem, tak jak i pozostałe. Zdjęcie stanowiące winietę tego wpis...