Posty

Wyświetlam posty z etykietą zaktualizowane

Ławica Syrenek pod hotelem Mercure

Obraz
  Nie mam pojęcia z ilu egzemplarzy się ta ławica składa. Za dużo ich tam żeby policzyć.  Proste, szablonem naniesione sylwetki herbowej Syrenki w odcieniach szarości pokrywają wielkie ściany po obu stronach wjazdu do parkingu podziemnego hotelu Mercure od strony alei Jana Pawła II. No nic tylko sobie zrobić tapetę na pulpit! Nie wiem, kiedy Syrenki zagościły na hotelowym wjeździe. Mnie rzuciły się w oczy dopiero niedawno. W sieci trudno znaleźć jakieś sensowne informacje o takich obiektach, toną w natłoku materiałów promocyjnych. Dogrzebałam się jednak do wyceny nieruchomości na rok 2019 , gdzie można przeczytać: Istniejący budynek czterogwiazdkowego hotelu Mercure Centrum Warszawa stanowi obiekt wybudowany w 1989 roku.  [...] W latach 2012-2013 nieruchomość została poddana gruntownemu remontowi Czyli czyli raczej nie wcześniej. Ale pewnie bym zauważyła? Chociaż, z drugiej strony, to nie jest spacerowa okolica, za często tamtędy nie chodzę... Syrenki ustrzelone 21 lipca ...

Mural na Pawilonach - City Sessions Warsaw

Obraz
  Pawilony na zapleczu Nowego Światu znane są jako miłośnikom imprez i murali. Ostatnio co prawda większość goszczących tam murali ro reklamy... Nic dziwnego zatem, że mural reklamujący imprezę zagościł właśnie tam. Niewiele już teraz udało mi się dowiedzieć o evencie pod nazwą City Sessions Warsaw. Tyle, że to impreza pod patronatem producenta irlandzkiej whiskey Jameson, że odbywała się w okolicach dnia świętego Patryka (co tłumaczy zieloną tonację kompozycji), i że jakąś rolę odgrywał przemalowany na zielono piętrowy autobus, którego zarysów można się na obrazku dopatrzeć. Zdaje się, że można było przejechać się nim od jednej atrakcji do kolejnej, a było ich kilka. Tekst opisujący wydarzenie znalazłam tutaj KLIK ! A tu można znaleźć zdjęcia z wędrującej imprezy, w tym - zielony autobus KLIK ! Z tego, co doczytałam, mural powstał w marcu 2019 roku i miał zdobić ścianę na tyłach jednego z barów (a w ogródku drugiego, stąd zasłaniające dzieło parasole) przez miesiąc. Przetrwał niec...

Muzyczna Syrenka

Obraz
  Tak czasami nazywa się tę rzeźbę, bo w zwojach klucza wiolinowego nietrudno dopatrzeć się syreniego ogona i okrągłej tarczy. Tak naprawdę dzieło powstałe w 1975 roku nosi nazwę "Warszawska Jesień", odnoszącą się do wiadomego festiwalu .  Autorem rzeźby był Karol Tchorek , znany warszawiakom głównie jako autor projektu, według którego wykonane są wszechobecne w mieście tablice upamiętniające miejsca masowych egzekucji, głównie ludności cywilnej, dokonywanych przez Niemców podczas II Wojny Światowej. Charakterystyczne tablice, z krzyżem przywodzącym na myśl odznaczenia wojenne i napisem  Miejsce uświęcone krwią Polaków poległych za wolność Ojczyzny nazywane są popularnie właśnie "tablicami Tchorka". Tchorek po wojnie mieszkał na Saskiej Kępie, ale pracownię miał całkiem niedaleko od miejsca gdzie stoi Warszawska Jesień, bo na Smolnej. Muzyczna Syrenka stoi w bardzo muzycznym kwartale Śródmieścia, na tyłach Uniwersytetu Muzycznego przy Okólniku, w pobliżu Muzeum Ch...

Pomnik Syreny

Obraz
  Tak to jest TA Syrena. Chyba pierwsza, jak przychodzi na myśl, najbardziej znana, najbardziej oczywista. Dlatego nie spieszyłam się do niej z aparatem. I cieszę się z tego, bo kiedy się w końcu wybrałam, trafiłam na "magiczną godzinę" o zmierzchu. Nie mogłam sobie wymarzyć lepszego światła. Lewy, wystawiony na zachodzące słońce, profil Syreny oblany ciepłym, złotym blaskiem grającym na zielonkawej patynie pomnika. A w tle czyste, błękitne niebo. O Pomniku Syreny można sobie bez trudu znaleźć informacje choćby na Wikipedii , warto jednak przypomnieć, że pomnik autorstwa Ludwiki Nitschowej, do którego pozowała Krystyna Krahelska , został odsłonięty w 1939 roku. Nie najlepsza to data, ale w odróżnieniu od pomnika na Starówce przetrwał wojnę bez większego uszczerbku. Początkowo projekt zakładał 20 metrowy monument z zielonego szkła, podświetlany nocą wewnętrznymi reflektorami, wynurzający się z fal pośrodku Wisły. Ambitnie. Ale drogo, więc stanęło na nieco tańszej wersji - monu...

Syrenka z Bulwarów - tu bije serce stolicy

Obraz
  Stolica lubiła imprezować nad Wisłą długo zanim powstały bulwary. Zdarzało mi się relaksować i na słynnych "schodkach" i w knajpkach z imprezowego "Szlaku Orlich Gniazd". Jednak dopiero realizacja projektu, który na przestrzeni kilku lat stworzył bulwary w obecnym kształcie, przyniosła w efekcie miejsce godne dużego, nowoczesnego europejskiego miasta i zwróciła Warszawę ku Wiśle.  To miejsce jest jednocześnie familijne i imprezowe, wyluzowane i bezpieczne, jest przestrzeń na relaks na leżaczku, na piwko w cywilizowanych okolicznościach przyrody, na zabawę dla dzieci, na ścieżkę rowerową, na knajpki, koncerty i wystawy, także edukacyjne. W sezonie tętni życiem w dzień i w nocy. Nie mogło tu zabraknąć Syrenki, a slogan "tu bije serce stolicy" nie mija się z prawdą. Nocna Syrenka ustrzelona z telefonu 23 listopada 2017... Co ja robiłam w urodziny na Bulwarach? Hm? Odpowiedź nie jest taka oczywista, to nie jest klasyczny adres imprezowy na tę porę roku...  D...

Syrenka z liceum im. Prusa

Obraz
  Jedną z najładniejszych szkolnych Syrenek można zobaczyć na Saskiej Kępie, na bocznej ścianie XXXV Liceum Ogólnokształcącego im. Bolesława Prusa. Liceum znajdziemy pod adresem ul. Zwycięzców 7/9, a Syrenkę od strony ul. Katowickiej. Autorem tej stylowej płaskorzeźby był Wojciech Czerwosz, związany z Saską Kępą artysta pochodzący z Łopusznej, uczeń między innymi Xawerego Dunikowskiego. O jego ciekawym życiorysie można przeczytać tutaj KLIK ! i tutaj KLIK ! Podobno był pierwszym mieszkańcem Łopusznej, który zdobył wyższe wykształcenie!  Oprócz Syrenki na liceum stworzył też serię syrenek-wycinanek, które można dziś oglądać w Muzeum Warszawy. Ciekawy tekst na ich temat można przeczytać tutaj KLIK ! Dokładnie kiedy stworzył płaskorzeźbę Syrenki, tego nie wiem. Ale można zakładać, że powstała w tym samym czasie co gmach liceum. Budowę ukończono w roku 1951, a charakterystyczne elewacje z geometrycznym ceglanym wątkiem wykonano w latach 1953–1954.  Zdaje się, że niedługo...

Syrenki na warcie

Obraz
  Przy Grobie Nieznanego Żołnierza wartę honorową trzyma Kompania Reprezentacyjna Wojska Polskiego. Centralnym elementem odznaki kompanii jest warszawska Syrenka.  Nie znam się na wojsku, ale Kompania wchodziła zdaje się w skład Batalionu Reprezentacyjnego Wojska Polskiego (brepr) –  jednostki wojskowej stacjonującej na terenie Garnizonu Warszawa. Batalion znajdował się w strukturach Dowództwa Garnizonu Warszawa, a 1 kwietnia 2018 został przeformowany w Pułk Reprezentacyjny Wojska Polskiego. Siedziba batalionu znajdowała się w Warszawie przy ul. Franciszka Hynka 2, stajnie zaś zlokalizowane były przy ul. Kozielskiej. Więcej o Batalionie na Wikipedii: KLIK ! A o aktualnym Pułku tutaj: KLIK ! UPDATE: Od maja 2022 taką Syrenkę można oglądać z bliska na wystawie w ursuskim DK Portiernia wśród ponad tysiąca innych syrenkowych eksponatów KLIK ! Syrenki na warcie ustrzelone 7 lipca 2013 lustrzanką Canon EOS 40D.

Biblioteka na Koszykowej

Obraz
  Taka Syrenka zdobi kratę w bramie starego budynku biblioteki na Koszykowej 26/28. Pod ten adres, do gmachu Kierbedziów, zbudowanego specjalnie dla niej, Biblioteka Publiczna m.st. Warszawy wprowadziła się już w roku 1914. Od tego czasu przybyło tu i nowych budynków i kolejnych instytucji. Dziś mieści się tu też Biblioteka Główna Województwa Mazowieckiego i Muzeum Książki Dziecięcej. W tej samej bramie, nieco głębiej, znaleźć można jeszcze jedną, nowocześniejszą Syrenkę. Nowe logo warszawskich bibliotek to jest osobna historia i zasługuje na odrębny wpis . Więcej o bogatej historii biblioteki można znaleźć na Wikipedii w bardzo sążnistym artykule KLIK! No i zawsze warto odwiedzić stronę biblioteki KLIK ! UPDATE 2022: w międzyczasie biblioteka przeszła modernizację ale Syrenka z kraty ocalała i ma się dobrze. I pojawiła się nowa! Jest już o tym stosowny wpis na blogu tutaj KLIK ! Syrenka z kraty ustrzelona 25 czerwca 2012 lustrzanką Canon EOS 40D. Logo biblioteki upolowan...

Syrenki z Hali Mirowskiej

Obraz
  na fasadzie Hali Mirowskiej Wybrawszy się po świeży majeranek do flaków czy też jaja od wolnowybiegowego chłopa warto spojrzeć w górę i nacieszyć oczy targową Syrenką. A w zasadzie Syrenkami, bo jest ich na terenie zespołu Hal Targowych kilka. Jedna na fasadzie Hali Mirowskiej, jedna wewnątrz (najlepiej ją oglądać z antresoli) i na pewno co najmniej jedna na Hali Gwardii, nad wejściem. Czy jest jeszcze jedna wewnątrz, to muszę sprawdzić. wewnątrz Hali Mirowskiej Wszystkie cynowe kartusze wyglądają podobnie - zdobny w corona muralis medalion spoczywający na gałązkach lauru - czy może w tym kontekście lepiej powiedzieć - liścia bobkowego ;) Warto zwrócić uwagę, że urocza główka Syreny przystrojona jest kwiatami, bo przecież Hale Mirowskie słyną ze swoich kwiaciarek. Nie udało mi się ustalić, kto był autorem kartuszy, ale elewację Hal z miejscem na Syrenki zaprojektował Ludwik Panczakiewicz . O "odkryciu" rzeźb (głównie spod ptasiego guana) można więcej przeczytać tutaj: http...

Włóczkowa na Kawęczyńskiej

Obraz
  I znowu pod prąd chronologii, ale skoro mamy taką nowość, to trzeba się było pospieszyć, zanim "okoliczności przyrody" zrobią swoje. Co to w ogóle jest? Jak pisze autorka - Cochlea - na swoim profilu na FB: "Oplatanie przestrzeni miejskiej określane jest jako yarnbombing (po polsku - włóczkobombardowanie). Czemu służy? Nieinwazyjnemu kolorowaniu przestrzeni miejskiej. Uśmiechnięciu się do sąsiadów. Zwróceniu uwagi na otaczającą nas przestrzeń. Instalacja jest całkowicie odwracalna - po krótkim czasie zostanie usunięta z przestrzeni miejskiej i nie zostanie po niej ani śladu. Wyszydełkowałam syrenkę, bo zawsze lubiłam ten symbol Warszawy. W niemal wszystkich odsłonach. Mam wrażenie, że jest wręcz zbyt słabo promowanym symbolem stolicy." Obszydełkowanych zostało kilka słupków przy przystanku autobusowym w okolicach zajezdni tramwajowej. Standardowych słupków miejskich, więc mamy tu swego rodzaju syrenkową incepcję, bo pod szydełkową Syrenką kryje się taka: W okolicy...

Syrenka na czasie

Obraz
Ten śliczny bibelocik, ewidentnie wzorowany na staromiejskim pomniku Syrenki, zdobił witrynę zegarmistrza na Nowym Świecie. Już nie zdobi, pewnie komuś się spodobał i teraz znalazł nowy dom i stoi gdzieś w salonie na kominku. Nic dziwnego, zdjęcie pochodzi niemal dokładnie sprzed dekady, co do dnia. Zostało zrobione 3 sierpnia 2010 roku. Update: Zegarmistrz też się już wyprowadził. Tempus fugit ...  Update 2025: Za to znalazłam dokładnie ten model (Adler 80178-A 16x37 cm) w sieci KLIK ! Aktualnie można go sobie nabyć za jedyne 300 PLN. Albo przynajmniej obejrzeć z różnych stron.   Syrenka ustrzelona 3 sierpnia 2010 lustrzanką Canon EOS 40D.